Rodzina zniknęła na promie w 1984 roku — 29 później rybacy odkryli ich samochód z obcymi zwłokami…

Te szczegóły powinny mieć kluczowe znaczenie w przyszłości. Spędzili na wyspie dwa dni. Później policja zrekonstruowała ich trasę z dokładnością do minuty. Zatrzymali się w małym motelu, spacerowali po plaży i zjedli lunch w lokalnej restauracji. Jest kilku świadków, którzy ich widzieli. Właściciel motelu pamiętał ją, ponieważ mały Mark zapomniał o swoim zabawkowym dinozaurze w pokoju, a Vicky ze śmiechem wróciła po niego. Sprzedawca w sklepie z pamiątkami przypomniał sobie, jak długo Amy wybierała pocztówkę dla swojej babci. Wszyscy, którzy mieli z nimi kontakt, powiedzieli, że się zgadzają:

“To była szczęśliwa rodzina na wakacjach”.

Bez napięcia, bez kłótni, bez dziwnego zachowania. Tylko rodzice i dzieci, którzy cieszyli się ostatnimi dniami lata. W niedzielę 29 lipca około godziny 20 wrócili do domu. Trasa przebiegała przez Coleman Ferry Wharf w centrum Seattle. Aby się tam dostać, musieli popłynąć promem na kontynent na wyspie Washington, a stamtąd kontynuować podróż do miasta.

Podjechali do terminalu promowego. Jest pokwitowanie, niezbity dowód. Bilet został zakupiony na jeden samochód i czterech pasażerów. Czas na paragonie to 20: 17. Następnie przechodzimy do zeznań naocznych świadków. Kilka osób czekających w kolejce na prom przypomniało sobie atrakcyjną pomarańczową furgonetkę. Później mężczyzna powiedział policji, że jego dzieci machały do Amy i Marka, którzy siedzieli na tylnym siedzeniu i robili grymasy przez szybę.

Wszystko wyglądało zupełnie normalnie. Kiedy zbliżył się prom, pracownik terminalu, weteran firmy promowej Bill, osobiście pomachał Jimowi i wpuścił go na pokład. Dobrze pamiętał ten moment, ponieważ Jim trochę się wahał, wspinając się po rampie, a Bill krzyknął do niego przyjaźnie, żeby nie zasnął. Furgonetka wjechała na pokład samochodowy i zaparkowała w środkowym rzędzie, podobnie jak dziesiątki innych samochodów. Przejście zajęło około 35 minut. To była zwykła jazda, bez burzy, bez incydentów.