Nazywam się David, mam 34 lata, a moja żona Sarah 28. Jesteśmy obecnie w szóstym miesiącu ciąży z naszym pierwszym dzieckiem.
To opowieść o rodzinie, szacunku i lekcjach, których ludzie muszą się nauczyć, gdy zapominają, kto naprawdę ich pociesza.
Nie dorastaliśmy w bogactwie. Mój ojciec zmarł, gdy miałem szesnaście lat, zostawiając nas z gigantycznym długiem na leczenie. Mama pracowała na dwie zmiany w lokalnej restauracji, żeby nas utrzymać, a ja zacząłem podejmować dorywcze prace, jak tylko mogłem. Moja siostra Jessica, cztery lata młodsza ode mnie, miała trochę łatwiej, bo już pomagałem.
