Prokuratura Rejonowa w Białymstoku podjęła ostateczną decyzję w sprawie zdarzenia z Podlasia. Po trwającym pół roku postępowaniu śledczy umorzyli sprawę śmierci 10-letniej dziewczynki z Gródka.
Tragedia w szkole w Gródku
Do wypadku doszło 5 grudnia ubiegłego roku na terenie placówki oświatowej, gdzie uczennica upadła na korytarzu i uderzyła głową o podłogę. Dyrekcja szkoły wyjaśniała później, że dziecko po krótkim odpoczynku wróciła na lekcje i nie zgłaszało żadnych niepokojących dolegliwości, dlatego nauczyciele nie wezwali pogotowia ani nie zaalarmowali rodziców.
