Groza tego, co zostało napisane, powoli stawała się nie do zniesienia. Te rzeczy, czymkolwiek były, były pasożytami żałoby. Istoty, które żywiły się pustką pozostawioną przez śmierć w rodzinach i nauczyły się naśladować dzieci, studiując desperackie próby pogrążonych w żałobie rodziców, by przywrócić to, co zostało utracone. A Harlowowie byli ich kolejną klasą, ich ostatnią szansą na doskonalenie imitacji człowieczeństwa. Wielebny Mitchell przeżegnał się, jego usta były w milczącej modlitwie. Ręka Thomasy Perry drżała tak mocno, że jej pismo było prawie niewyraźne. Brennan zmusiła się do zadania kolejnego logicznego pytania, choć bała się odpowiedzi.
Dzieci Harlowów odnaleziono w 1992 roku: to, co wydarzyło się później, zszokowało cały kraj.
