Los nie daje spokoju bez ostrzeżenia, a czasami w najgorszy możliwy sposób. Tak stało się w przypadku Elisy, młodej matki, mającej zaledwie 33 lata, której historia wstrząsnęła światem informacji i wiadomości krajowych.
Do tragedii doszło na drodze SS 51 di Alemagna, w Longarone, w prowincji Belluno, jednej z najpopularniejszych dróg w prowincji, gdy jego samochód zderzył się z innym pojazdem.
Służby ratunkowe zareagowały natychmiast i desperacko, mając na celu przede wszystkim uwolnienie ciał z rozbitego wraku, ale dla jednej osoby było już za późno. Pomimo szybkiego przybycia ratowników medycznych i natychmiastowego przybycia karetek, nie udało się nic zrobić dla 33-letniej Elisy De Paris. Jej stan od pierwszych minut wydawał się krytyczny, a uderzenie okazało się śmiertelne. Potwierdzona przyczyna zderzenia, zderzenie czołowe w Longarone, spowodowała serię dochodzeń prowadzonych przez władze. Trwają prace nad ustaleniem dokładnej przyczyny zderzenia z nadjeżdżającym pojazdem.
Tymczasem wiadomość rzuciła mroczny cień na całą społeczność, pogrążając w żałobie rodzinę, która poniosła nieodwracalną stratę. Elisa, zaginiona młoda kobieta, była matką dwójki małych dzieci. To właśnie sprawia, że tragedia w Longarone jest jeszcze bardziej bolesna – pustka, której reportaże, nawet te najbardziej szczegółowe, nigdy nie będą w stanie wypełnić.
Drugim pojazdem podróżowała 46-letnia kobieta, mieszkanka Alpago. Została uratowana, ustabilizowano jej stan i przewieziono do szpitala San Martino w Belluno z obrażeniami o średnim nasileniu. Jej stan, przynajmniej na razie, wydaje się być pod kontrolą. Tymczasem karabinierzy rozpoczęli dochodzenie, pracując do późnej nocy, aby ustalić okoliczności i zrozumieć, co doprowadziło do tak nagłego i niszczycielskiego zderzenia.