Złożyłyśmy wniosek o nadanie klauzuli wykonalności i skierowałyśmy sprawę do komornika. Ale to nie wszystko – prawniczka złożyła też wniosek o wyjawienie majątku. I tu zaczęło się robić ciekawie. Bo okazało się, że Monika pracowała w firmie cateringowej na pełen etat. Że razem z Jerzym kupili samochód – używany, ale jednak. Że remont kosztował, jak oszacował biegły, ponad trzydzieści tysięcy.
Po rozwodzie były mąż zamieszkał z nową partnerką w naszym wspólnym mieszkaniu. Tymczasem ja wynajmuję kawalerkę za pieniądze, które ledwo zostają z emerytury
