Pierwsza rata przyszła po sześciu tygodniach. Cztery tysiące złotych. Potem druga, trzecia. Regularnie, piętnaście dniach każdego miesiąca. Bez słowa, bez telefonu, przelew z tytułem “spłata – rata nr…”
Po rozwodzie były mąż zamieszkał z nową partnerką w naszym wspólnym mieszkaniu. Tymczasem ja wynajmuję kawalerkę za pieniądze, które ledwo zostają z emerytury
