Na pierwszy rzut oka może się to wydawać nieszkodliwe.
Mały owad przyczepiony do ściany. Pełzający po oknie. Krążący w ogrodzie lub odpoczywający na meblach ogrodowych. Większość z nas jest przyzwyczajona do ignorowania owadów, chyba że ugryzą, użądlą lub naruszą naszą przestrzeń osobistą. Ale czasami **zauważenie konkretnego owada to właśnie moment, w którym *nie* należy odwracać wzroku**.
