W tętniącym życiem oddziale położniczym szpitala metropolitalnego, w poczekalni panowała mieszanka oczekiwania i nerwowej energii. Czterech przyszłych ojców siedziało w różnym stopniu napięcia, a ich twarze wyrażały mieszankę emocji: ekscytacji, niepokoju i odrobiny humoru.
Każde z nich było o krok od przełomowego momentu w życiu – pierwszego spotkania z nowo narodzonymi dziećmi. Nie przypuszczali, że wydarzenia tego dnia okażą się o wiele bardziej zaskakujące, niż mogliby się spodziewać.
