Krzyczała i domagała się, żebym powiedziała jej, jak płacić rachunki. „Dowiecie się tego” – odpowiedziałem. „Jak wszyscy inni”.
Na przyjęciu u mojej siostry, moja mama zasugerowała, żeby moja ciężarna żona zjadła obiad gdzie indziej, żeby nie „psuć” atmosfery. Powiedziała: „Ona naprawdę nie nadaje się na takie przyjęcie”.
