„Żyjecie jak ludzie, którzy nigdy nie planowali emerytury” – wyjaśniłem. „Pomagam w nagłych przypadkach medycznych, ale nie będę już finansował waszego stylu życia”.
Na przyjęciu u mojej siostry, moja mama zasugerowała, żeby moja ciężarna żona zjadła obiad gdzie indziej, żeby nie „psuć” atmosfery. Powiedziała: „Ona naprawdę nie nadaje się na takie przyjęcie”.
