„Możesz myśleć o mnie, co chcesz, ale niczego nie będziesz w stanie udowodnić” – powiedziała groźnie teściowa, stawiając synową przed trudnym wyborem.
„No cóż, Mariczko, słuchaj uważnie. Możesz myśleć o mnie, co chcesz, ale i tak niczego nie udowodnisz. Nie masz świadków, a Ostap mi ufa.…