Na początku nie okazywałem mu szczególnego szacunku. To po prostu paskudny, czarnobrązowy kotek na spodzie – zostawiłem go i poszedłem dalej. A potem dodałem kolejnego… i kolejnego. Wszyscy są w osobnych pokojach. Sam czułem niepokój.
Zrobiłem więc zdjęcie i zacząłem szukać informacji w internecie. I co znalazłem? Szczerze mówiąc, nic.
Te, które Cię zadziwiają, to pluskwy

A więc ten mały komar …
👇 👇 👇 👇 👇