Polina, jak zwykle, schowała się pod łóżkiem Larisy, gdy drzwi nagle się otworzyły i wszedł Kirył. Dziewczyna wstrzymała oddech, nie spodziewając się jego pojawienia, i instynktownie przywarła do podłogi, by uniknąć wzroku. Kirył, nie oglądając się za siebie, podszedł do łóżka Larisy, a na jego twarzy malowała się mieszanina irytacji i zmęczenia.
* Pochylił się nad umierającą żoną i powiedział coś, czego nigdy nie odważyłby się powiedzieć jej prosto w twarz. Ale nie miał pojęcia, że ktoś kryje się pod łóżkiem i wszystko podsłuchuje…
