„Myślisz, że możesz sobie po prostu wejść i mnie okraść? Z szuflady mojego biurka?!”. Głos Richarda zagrzmiał, przepełniony furią.
Danielle gorączkowo pokręciła głową, a łzy spływały jej po policzkach. „Panie Caldwell, proszę! Przysięgam, że niczego nie brałam. Nigdy bym tego nie zrobiła”.
„Nie kłam!” Richard przerwał jej ostro. „Złapałem cię na gorącym uczynku z moim portfelem!”
