Idealny dzień — albo tak mi się zatrzymać
Kościół skąpany był w delikatnym, złotym świetle, gdy promienie słońca wpadały przez witraże. Delikatny szum wprowadzał powietrze, spokojny głos księdza wyeliminowany echem po sali, a wszystkie oczy zwrócone były na nas – na parę młodą drużyną przy ołtarzu.
To miał być najpiękniejszy dzień w moim życiu. Po wystąpieniu, łzy i pomysły wszystko jest idealne – kwiaty, muzyka, goście, nawet jego uśmiech.
