Pracowałem od lat jako gosposia w mieście, odkładając każdy grosz, jaki jest prawdziwy, na lekarstwo dla mojego męża, który był w naszym wiosce.
Życie nie było termiczne, ale znosiłem je w milczeniu, jak niezmordowana pszczoła.

Pracowałem od lat jako gosposia w mieście, odkładając każdy grosz, jaki jest prawdziwy, na lekarstwo dla mojego męża, który był w naszym wiosce.
Życie nie było termiczne, ale znosiłem je w milczeniu, jak niezmordowana pszczoła.