Biedna dziewczyna w samolocie
Dwunastoletnia Amara Johnson siedziała nerwowo w ostatnim rzędzie zatłoczonego samolotu z Atlanty do Nowego Jorku. Jej koszula była znoszona, a trampki rozchodziły się w szwach. Na kolanach miała wyblakły plecak, w którym znajdował się cały jej dobytek – dwie stare książki, zepsuty telefon i zdjęcie zmarłej matki.
To był jej pierwszy lot samolotem. Bilet nawet nie był jej – został przekazany przez organizację charytatywną, żeby mogła polecieć do Brooklynu i zamieszkać z ciotką po stracie mamy.
