Serce Amary waliło jak młotem, ale pamiętała lekcje matki. Niezliczoną ilość razy widziała ją ćwiczącą resuscytację krążeniowo-oddechową i pierwszą pomoc. Zebrawszy odwagę, przepchnęła się obok zaskoczonych dorosłych i usiadła obok Richarda.
Była tylko biedną dziewczyną lecącą samotnie. Uratowała życie miliarderowi na wysokości 9000 metrów — to, co wyszeptał, zszokowało wszystkich na pokładzie.
