Héctor i ja byliśmy małżeństwem od pięciu lat. Od pierwszego dnia, kiedy zostałam jego żoną, przyzwyczaiłam się do jego zimnych słów i obojętnych spojrzeń. Héctor nie był agresywny ani głośny, ale jego apatia sprawiała, że moje serce z każdym dniem coraz bardziej słabło.
Po ślubie mieszkaliśmy w domu jego rodziców w dzielnicy Mexico City.
