Właśnie przeżyłam jeden z najważniejszych dni w moim życiu. Biała suknia, złożone przysięgi, śmiech, łzy… Wszystko wydawało się idealne. Byliśmy z mężem wyczerpani, ale szczęśliwi. Dzień pełen emocji, obietnic i czułych spojrzeń.
Po powrocie do domu położyliśmy się na łóżku, wciąż w ubraniach. Pogłaskał mnie po dłoni, spojrzał na mnie czule , a potem zaproponował, żebyśmy zostali sami. Cicho powiedziałam mu, że jestem zbyt zmęczona. Skinął głową, pocałował mnie w czoło i kazał mi odpocząć.
