Nasza noc poślubna zakończyła się sceną, której nigdy nie zapomnę.
Około trzeciej nad ranem obudziłam się gwałtownie. Łóżko się poruszało. Nie, to nie był tylko sen. Nie, materac wręcz się trząsł. Serce waliło mi jak młotem. Myślałam, że to koszmar, burza, cokolwiek… byle nie to, co zaraz zobaczę.
Nasza noc poślubna zakończyła się sceną, która pozostawiła mnie bez słowa. Nie mogłam w to uwierzyć.
