Mój mąż powiedział mi: „Twoja diagnoza raka mnie obrzydza. Przestań o tym mówić”. Więc nigdy więcej o tym nie wspomniałam. To, co się stało później, go zniszczyło. Czułam się źle przez miesiące, zanim lekarze w końcu wykryli guza. Więc kiedy usłyszałam diagnozę, myślałam, że mój mąż Marcus będzie przerażony tak samo jak ja.
Ale nigdy nie wydawał się zainteresowany słuchaniem o moich wizytach ani o możliwościach leczenia. A kiedy wspomniałam przy śniadaniu o rozpoczęciu chemioterapii, trzasnął kubkiem z kawą tak mocno, że się roztrzaskał. „Przestań gadać o przygnębiającej medycynie, kiedy jem!” – krzyknął. „Mam już dość słuchania o twoim raku. Stałeś się ciężarem, a ty tylko gadasz o chorobie.
