Mój mąż powiedział mi, że twoja diagnoza raka mnie obrzydza, przestań o tym mówić, więc nigdy więcej o tym nie wspominałam. Co się stało potem? Zniszczyło go…

Złapał mnie za rękę ze łzami w oczach. Proszę, błagam cię. Powiedz mi, co się dzieje. Odwróciłam się bez odpowiedzi. Pielęgniarki słyszały, co powiedział, i patrzyły na niego gniewnie od progu. Zadzwonił do niego dział kadr w firmie, pytając, czy potrzebuje urlopu z powodu kryzysu zdrowotnego żony, o którym najwyraźniej wiedzieli wszyscy oprócz niego.
Hospitalizacja oznaczała, że potrzebowałam pomocy w domu, o czym Marcus przekonał się, gdy wrócił i zastał w naszej sypialni opiekunkę domową. Stał jak sparaliżowany w drzwiach, wpatrując się w stojak z kroplówką i sprzęt medyczny. Co to wszystko znaczy? Jak źle jest? Czy rak się rozprzestrzenia? Kiedy tylko skinęłam głową w stronę opiekunki, żeby wyjaśnić, uderzył pięścią w ścianę i krzyknął: „Opowiedz mi o raku.