Nigdy nie lubiłem liczby sześć.
Nie z przesądu, ale dlatego, że kiedy byłem mały, miałem cienką bliznę przy lewym nadgarstku. Mama kiedyś powiedziała mi, że urodziłem się z sześcioma palcami. Kiedy miałem trzy lata, chirurdzy usunęli dodatkowy, a blizna zbladła w mojej pamięci. Zapomniałem o niej aż do tamtej nocy w Teksasie.
