. Zmieniają się priorytety.
Na początku to była rodzina: dzieci, żona, dom. Konserwatorze, po raz pierwszy myślę o sobie. Kupuję sobie książki, ubrania, pozwalam sobie na odpoczynek. A jednak czasami dręczy mnie poczucie winy, jakby jakiś wewnętrzny głos szeptał: „Jesteś egoistą”. Ale tak naprawdę to nie egoizm, tylko dbanie o siebie.
2. Pojawia się poczucie winy i lęk.
Codziennie waham się między „zasługuję na spokój” a „straciłem coś ważnego”. Czasami brakuje mi ramienia, na którym mógłbym się oprzeć. Są chwile, kiedy po prostu chciałbym, żeby ktoś mnie przytulił i powiedział: „Wszystko będzie dobrze”. Ale w domu to koszmar. A ta cisza jest silniejsza niż jakiekolwiek słowa.
