Potem zobaczył Elenę.
Stała przy wejściu niczym królowa, która celowo się spóźnia.
Nie miała na sobie sukni Valentino, o której wspominała. Miała na sobie złotą suknię, której Ricardo nie rozpoznał – odważną, świetlistą, idealnie dopasowaną. Jej włosy opadały miękkimi falami, a na głowie miała diamentową tiarę Silveiry – pamiątkę rodzinną, która nie pojawiała się, chyba że rodzina chciała coś podkreślić.
Wyglądała spokojnie.
…
👇 👇 👇 👇 👇