Donald Tusk wsiada do samolotu i leci do Kijowa w jednym z najtrudniejszych momentów wojny. Zima, rosyjskie rakiety, coraz cięższa sytuacja na froncie – ta wizyta nie jest kurtuazyjna. To polityczna deklaracja, która ma znaczenie daleko wykraczające poza dyplomatyczne gesty. Polska wysyła jasny sygnał: Ukraina nie zostanie sama.
Dlaczego Tusk jedzie do Kijowa właśnie teraz
Zima, rakiety i front. Ukraina w …
👇 👇 👇 👇 👇