Świat zdawał się chwiać pode mną. Serce waliło mi w piersi i bez słowa zacząłem wrzucać nasze rzeczy z powrotem do walizek. W ciągu kilku minut byliśmy już za drzwiami, odjeżdżając najszybciej, jak mogliśmy, od tego domu, który przestał przypominać dom.
Od ulgi do strachu
Zatrzymaliśmy się w restauracji dwa miasteczka dalej, zaparkowaliśmy w ostrym blasku jarzeniówek i próbowaliśmy złapać …
👇 👇 👇 👇 👇