Hum fluorescencyjnych świateł wypełnia pokój, gdy siedzę przy moim zatłoczonym biurku w agencji marketingowej. Jest wtorkowe popołudnie, jesteśmy w trakcie spotkania, omawiamy najnowsze aktualizacje projektu. Kiwam głową, próbując nadążyć za szybką wymianą pomysłów, kiedy to się dzieje.
“Machine Gun Lips”.
Przezwisko przenika przez powietrze, niezobowiązujące jak cukierki, wrzucone do rozmowy przez kolegę, który prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, jak gwałtownie …
👇 👇 👇 👇 👇