Bohaterką opowieści jest Sonia Bruganelli, która w licznych wywiadach telewizyjnych opowiadała o trudnej drodze, jaką przeszła wraz z córką Silvią Bonolis. Dziewiętnastoletnia dziewczynka urodziła się z poważną wadą serca, którą jej matka wykryła w ósmym miesiącu ciąży. Ta nagła i druzgocąca diagnoza całkowicie zmieniła oczekiwania wobec jej narodzin. Silvia przeszła operację serca zaraz po urodzeniu, ale w ciągu kilku dni po zabiegu pojawiły się poważne komplikacje, które wpłynęły na jej rozwój motoryczny.
Przez lata Sonia Bruganelli często wracała do tego tematu, wykorzystując swoją obecność w mediach, aby zwrócić uwagę opinii publicznej na codzienne wyzwania, z jakimi borykają się rodziny wychowujące dzieci z niepełnosprawnościami. Wielokrotnie potępiała brak odpowiedniej opieki i poczucie opuszczenia, którego doświadcza wielu rodziców. Żona Paolo Bonolisa również otwarcie mówiła o swoich osobistych wyzwaniach, przyznając, że początkowo czuła się nieprzygotowana na sytuację córki. „Widziałam ją taką małą, z tyloma rurkami, i bałam się jej nawet dotknąć, nakarmić piersią” – wyznała w jednym z najbardziej poruszających wywiadów.
