Zanim została pielęgniarką, straciła własne dziecko tuż po porodzie. Zamiast pozwolić, by ta strata ją zahartowała, postanowiła przekuć ją w współczucie – dla obcych, dla bliskich, którzy siedzieli tam, gdzie ona kiedyś siedziała.
Pielęgniarka, która rozjaśniała moje najciemniejsze noce
