Poprawiłam żakiet, spojrzałam na zegarek i ruszyłam w stronę najwyższego piętra, gdzie mieścił się gabinet dyrektora generalnego. Winda zatrzymała się bezszelestnie, a gdy drzwi się otworzyły, przywitała mnie inna cisza niż ta na niższych poziomach — spokojna, skupiona, jakby powietrze tu miało większą wagę.
Sekretarka siedząca przy biurku zerwała się natychmiast, gdy mnie zobaczyła.
— Dzień dobry, pani Weiss! Witamy serdecznie! — powiedziała nieco zdenerwowanym głosem. — Pan Keller z Rady wspominał, że przyjedzie pani później.
— Zmieniłam plany. Lubię zobaczyć miejsce, zanim ono przyzwyczai się do mojej obecności — odpowiedziałam z lekkim uśmiechem.
Gabinet był przestronny, zalany światłem, z ogromnym oknem wychodzącym na centrum miasta. Na biurku leżało kilka teczek i eleganckie pudełko z wizytówkami. Na białym kartoniku widniał napis: „Clara Weiss – CEO, Alpina Transport.” Przesunęłam palcami po druku i przez moment poczułam ciężar tej roli, którą właśnie przyjęłam.
Po kilku minutach rozległo się delikatne pukanie.
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕
Następny→