— Czy wy w ogóle macie sumienie?! Przecież kupiłam te produkty na święto dla dzieci!


— Cześć! — uśmiechnął się Łukasz. — A my… — Nie — powiedziała spokojnie Maria. — Dzisiaj nie. Ewa mrugnęła zaskoczona. — Jak to „nie”? — Dzisiaj nasze dzieci mają swoje święto — odpowiedziała wyraźnie Maria. — Zaproszeni są tylko ich koledzy. Nie uprzedziliście nas. — Przecież jesteśmy rodziną! — oburzył się Łukasz.