Przeszukałam szufladę trzy razy. Potem pozostałe szuflady. Potem szafkę w sypialni, komodę, torebki. Nic. Kartka z kwotą, datą i dwoma podpisami po prostu zniknęła.
Pożyczyłam synowi 40 tysięcy na remont mieszkania. Spisałam wszystko na kartce, podpisał bez słowa. Kiedy po roku poprosiłam o zwrot, kartka zniknęła z szuflady
