Działkę pod Siedlcami tata kupił w latach dziewięćdziesiątych. Niewielka, może osiem arów, ale z domkiem, studnią i sadem, który mama potem rozbudowała o grządki z truskawkami i porzeczkami. Po śmierci taty dwanaście lat temu działka stała się dla mamy całym światem.
Brat namówił mamę, żeby przepisała na niego działkę. Mówił, że to dla dobra rodziny, że się wszystkim zajmie. W styczniu wystawił działkę na sprzedaż
