Pierwszą niepokojącą rzecz usłyszałam od mamy jakieś półtora roku temu. Powiedziała, że Dariusz zaproponował, żeby przepisać działkę na niego. Że będzie się nią opiekował, że ma plany, że postawi nowe ogrodzenie, wymieni pokrycie na domku. Że to i tak kiedyś trzeba będzie uregulować, a tak przynajmniej nie będzie problemu ze spadkiem.
Brat namówił mamę, żeby przepisała na niego działkę. Mówił, że to dla dobra rodziny, że się wszystkim zajmie. W styczniu wystawił działkę na sprzedaż
