Bliski Wschód stanął w ogniu. 28 lutego nad ranem Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły zmasowane naloty na Iran. Tego samego dnia zginął najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, który rządził krajem przez niemal 40 lat. Dwa dni później 2 marca, trwa już nie tylko wojna powietrzna nad Iranem, ale także odwetowe ataki w całym regionie. Rakiety lecą na Izrael, Liban i państwa Zatoki Perskiej. W konflikt bezpośrednio zaangażowanych lub ostrzeliwanych jest już co najmniej 12 państw. Jeśli doliczyć kraje, które realnie wchodzą do gry po stronie sojuszników w ramach działań obronnych, jak Wielka Brytania i Francja, liczba ta rośnie do 14.
Wspólną operację rozpoczęły Stany Zjednoczone oraz Izrael. Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że celem ataku jest zniszczenie irańskiego programu nuklearnego i struktur dowodzenia. Operacja nosi nazwę “Epicka Furia” (ang. Operation Epic Fury) i — jak zapowiedział Trump — może potrwać “cztery tygodnie lub krócej”.
