Ogromny chaos, poczucie niepewności i przedłużający się pobyt – tak wygląda codzienność Polaków, którzy utknęli w Dubaju po odwołaniu lotów w związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie. Część z nich miała wracać do kraju na początku tygodnia, jednak zamiast tego czekają na nowe decyzje przewoźników i władz, śledząc kolejne komunikaty o zagrożeniach.
Chaos i alerty bezpieczeństwa. Polacy w Dubaju żyją w ciągłym napięciu
Odwołane loty i zamknięte niebo. Powrót do Polski stoi pod znakiem zapytania
Plany powrotu pokrzyżowane. Turyści zdani na komunikaty służb
Chaos noclegowy i decyzja LOT. Sytuacja turystów się komplikuje
Chaos i alerty bezpieczeństwa. Polacy w Dubaju żyją w ciągłym napięciu
Sytuacja Polaków przebywających w Dubaju jest bezpośrednio związana z eskalacją napięć na Bliskim Wschodzie i kolejnymi atakami, których skutki odczuwalne są również w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jak relacjonuje korespondentka SportoweFakty WP, Ewelina Bielawska przebywająca na miejscu, w mieście panuje niepewność, a mieszkańcy i turyści regularnie otrzymują alerty bezpieczeństwa.
