Nie żyje 36 osób. Policja wydała pilny komunikat
Mróz wrócił na dobre, a wraz z nim rośnie liczba dramatów, które rozgrywają się po cichu – na przystankach, w pustostanach, na klatkach schodowych. Służby mówią wprost: czasem wystarczy jeden telefon, żeby ktoś przeżył noc.
Grupy najbardziej narażone na wychłodzenie
Służby wskazują, że nie wszyscy są równie odporni na zimno. Najbardziej zagrożone są:
Osoby w kryzysie bezdomności – brak ogrzewania, słaba odzież i brak ciepłego posiłku. Noc spędzona w mrozie lub w opuszczonym budynku potrafi zakończyć się tragedią.
Osoby nietrzeźwe – alkohol daje złudne poczucie ciepła. Jednocześnie przyspiesza utratę ciepła i osłabia ocenę sytuacji.
Osoby chore psychicznie, wykluczone społecznie albo samotne – nie proszą o pomoc, nie potrafią jej szukać, czasem jej unikają. Wtedy to reakcja postronnych decyduje, czy dożyją rana.