Zegar w kuchni delikatnie tyka, gdy siedzę przy zużytym drewnianym stole. Jest tuż po 22: 00, a przyciemnione światło z małej lampy rzuca łagodny blask na blasku. Na moich oczach siedzi parująca filiżanka gorzkiego, zielonego napoju, naturalna mikstura, o której mi powiedziano, może pomóc mojej przepracowanej wątrobie zagoić się podczas snu. Biorę głęboki oddech, para podnosi się, by poznać moją twarz i powoli łykam. Smak jest ostry i ziemny, pozostawiając utrzymującą się gorycz na moim języku.
“Wystarczy?” Zastanawiam się po cichu.
