Donald Trump znów spotkał się z krytyką – tym razem za komentarze na temat Karoline Leavitt.
W ostatnich tygodniach prezydent spotkał się z krytyką za serię pogardliwych uwag skierowanych do kobiet. Zaledwie w zeszłym miesiącu trafił na pierwsze strony gazet, gdy podczas napiętej wymiany zdań nazwał reporterkę Bloomberga Catherine Lucey „świnką”. Zaledwie kilka tygodni później nazwał inną dziennikarkę „wstrętną” i „głupią”.
Teraz Karoline Leavitt, rzeczniczka prasowa Białego Domu, stała się kolejnym celem – tym razem z powodu komentarzy na temat jej wyglądu. Chociaż wypowiedzi Trumpa zostały odebrane jako komplementy, wielu uważa, że były one nadal niestosowne i niepotrzebne.
