Słowa, które mnie obudziły
Nie obudził mnie dźwięk monitorów ani kroki pielęgniarek.
„Jak już odejdzie, to przeniesiemy ją do domu i sprzedamy wszystko” – wyszeptał Tyler. Jego ton był spokojny, wręcz znudzony, jakby mówił o wyniesieniu śmieci.

Nie obudził mnie dźwięk monitorów ani kroki pielęgniarek.
„Jak już odejdzie, to przeniesiemy ją do domu i sprzedamy wszystko” – wyszeptał Tyler. Jego ton był spokojny, wręcz znudzony, jakby mówił o wyniesieniu śmieci.