„Wiesz, kochanie, mama ma rację. Jesteś leniwym leniem, weź się do roboty!” – warknął Ilja do oszołomionej żony. Uderzył w stół tak mocno, że łyżka spadła z krawędzi.
Swietłana zamarła. Nie miała pojęcia, jak zareagować. W jej głowie kotłowała się fala bólu, gniewu i dezorientacji.
