Dzieci nie odwiedziły bogatej matki w szpitalu, ale przyszły z notariuszem, żeby spisać testament. Ale czekała na nie już NIESPODZIANKA, która wszystkich rozchorowała…
Wiera Iwanowna położyła telefon na stoliku nocnym i długo patrzyła w sufit. Potem, jakby zbierając się na odwagę, ponownie sięgnęła po telefon i wybrała…