Zainstalowałam kamerę, bo mój mąż nie skonsumował naszego małżeństwa od trzech miesięcy. Przerażająca prawda, która wyszła na jaw, sparaliżowała mnie…
Mam na imię Marcela i ta historia to moja własna relacja z pierwszych trzech miesięcy małżeństwa, które wydawało się idealne. Trzy miesiące – zbyt krótki czas, by ludzie mogli się naprawdę zrozumieć, ale wystarczająco długi, by narodził się i po cichu narastał niewielki rozdźwięk, grożący rozpadem wszystkiego. Ricardo i ja wzięliśmy ślub – prosty, ale serdeczny, z błogosławieństwem rodziny i przyjaciół. Wszyscy mówili, że miałam szczęście, bo znalazłam idealnego męża.
