Znaleziono ją w strachu na wróble dwa lata po jej zaginięciu. Jej kości, splecione zgniłą słomą, przybito do drewnianego krzyża pośrodku rozległego pola kukurydzy w Wirginii. Ta historia nie opowiada o dzikich ostępach Szlaku Appalachów i jego niebezpieczeństwach. Dotyczy…
O potworze, który żył na widoku, machając do przejeżdżających samochodów i wpatrując się każdego dnia w swoje odrażające dzieło, które nazwał Strachem na Wróble.
Wszystko zaczęło się latem 2005 roku. Dla 24-letniej Sary Jenkins z Columbus w stanie Ohio miało to być lato życia. Właśnie ukończyła dziennikarstwo i zanim wkroczyła w dorosłość z pracą biurową i kredytem hipotecznym, postanowiła spełnić swoje marzenie: podróżować samotnie.
