Podczas sekcji zwłok ciężarnej kobiety, która zmarła w tajemniczy sposób, patolog zaczyna słyszeć płacz dziecka, który przyprawia go o dreszcze. Podchodząc do ciała i kładąc dłoń na brzuchu zmarłego, zauważa szokujący szczegół, który zmusza go do natychmiastowego wezwania policji. „Proszę przyjechać do kostnicy. Już. Doktorze Camilo, słyszał pan to?” – zapytał Ricardo łamiącym się głosem, z szeroko otwartymi oczami i mimowolnie jeżącymi się włosami.
Camilo, doświadczony lekarz medycyny sądowej, który pracował w tej kostnicy od ponad dwóch dekad, powoli odwrócił się, by spojrzeć na młodego mężczyznę stojącego obok niego. Ricardo był tam nowy. Nowicjusz, wciąż próbował przystosować się do zimnej, cichej rutyny tego miejsca, gdzie śmierć była stale obecna. „Słuchać czego, Ricardo?” zapytał koroner, marszcząc brwi i unosząc brew, wyraźnie zaintrygowany zachowaniem nowicjusza. W tym momencie dźwięk ponownie zabrzmiał w uszach młodego lekarza.
