Dr Henry Caldwell spędził szesnaście lat w Centrum Medycznym St. Vincent’s w Seattle. Znany ze swojej cichej precyzji i spokojnego osądu, wierzył, że każda medyczna zagadka ma racjonalne wyjaśnienie. To przekonanie zaczęło się chwiać w dniu, w którym poznał Pacjenta 413 – Noaha Graysona.
Noah rzekomo pozostawał w śpiączce przez dziewięć lat po wypadku na łodzi. Jednak jego ciało przeczyło wszelkim zasadom fizjologii. Jego mięśnie pozostały jędrne, cera zdrowa, a serce biło mocno i miarowo. Henry widział już wcześniej pacjentów w długotrwałej śpiączce – bladych, wątłych, niknących w nicość. Ale Noah wyglądał… na żywego.
