Michaił Sokołow wpatrywał się w panoramiczny widok ze swojego penthouse’u. Miasto nigdy nie spało, tak jak on. Luksusowe życie, które zbudował, było wynikiem ciężkiej pracy, przemyślanych decyzji i nienasyconego pragnienia władzy. Ale tej nocy nic nie zajaśniało na tyle jasno, by ugasić płomienie wściekłości płonące w jego piersi. Tatiana Smirnowa, jego narzeczona, zniszczyła wszystko, co wiedział o zaufaniu i miłości. Kilka miesięcy wcześniej go zdradziła, zostawiając go dla konkurencyjnego biznesmena, mężczyzny, który oferował mniej stabilności, ale, jak to ujęła, więcej emocji.
Michaił uśmiechnął się gorzko. Podekscytowanie? Poświęcił się stworzeniu idealnej przyszłości dla nich obojga, tylko po to, by zostać odrzuconym jak pionek na szachownicy. Nie sama zdrada go dręczyła, ale publiczne upokorzenie, jakie ze sobą niosła.
